Port Royal – Schronienie piratów

Niewiele zachowało się z pirackiej przeszłości miasta oprócz przedmiotów eksponowanych w muzeach morskim i archeologicznym. Są jednak plany, by przekształcić tę historyczną osadę w pomnik dziedzictwa narodowego. Spokojna, piaszczysta wioska rybacka Port Royal © usytuowana na krańcu 11-kilometrowej mierzei Palisadoes, drzemie na pokładach burzliwej przeszłości. Okryty złą sławą główny port piracki Karaibów z końca XVII w. był także lokalną bazą marynarki brytyjskiej w czasach, gdy dominowała na morzach świata. Obecnie niewiele pozostało ze wspaniałej przeszłości, ale planuje się poważną re-nowację Port Royal, aby uczynić z miasta jedną z ważniejszych historycznych atrakcji obu Ameryk. Jego przyszła oferta ma objąć podwodne wycieczki, restauracje, muzea, inscenizacje doniosłych momentów z historii oraz ekowyprawy przez lasy namorzynowe i pobliski rezerwat ptaków.

Nazwa „Port Royal" przywołuje na myśl opowieści i legendy o bajecznych bogactwach spoczywających w falach oceanu - „Eldorado Karaibów". Większa część tego dusznego, zmysłowego miasteczka znajdowała się 9 m poniżej obecnej osady, zanim w 1692 r. nie zniszczyło go trzęsienie ziemi i ogromna fali tsunami. Podwodne poszukiwania doprowadziły do odkrycia niewielu skarbów, ale przyniosły fascynujące i cenne pod względem historycznym znaleziska, które można oglądać w Muzeum Archeologicznym (Archeological Museum) mieszczącym się w dawnym szpitalu morskim, zbudowanym w 1819 r. Port Royal zawdzięczał łupy korsarzom, którzy zwozili je tutaj z obrabowanych miast i napadniętych statków. Ci „Bracia z Wybrzeża" przez długie lata cieszyli się aprobatą władz angielskich, gdyż działali na szkodę śmiertelnego wroga Anglii, Hiszpanów. Sami korsarze nigdy nie bogacili się na długo. Port Royal oferował zbyt wiele pokus, w tym kobiety, sklepy z rumem i blisko 40 tawern. Wkrótce zyskał reputację „najbardziej niegodziwego miasta świata". Chrześcijańscy moralizatorzy mówili, że nie uniknie potępienia, a zgubne trzęsienie ziemi z 1692 r. uznali za karę bożą. Ale miasteczko nie poddało się. Część tych, którzy ocaleli, powróciła, żeby odbudować domy i chociaż Port Royal nigdy już nie był taki jak wcześniej, zyskał inny charakter jako port marynarki.
Praca w Danii - Kredyt Gotówkowy - pensjonat kolobrzeg - szczyrk hotele - dobre programy - Samo Życie - objawy ciąży - lampy - Noclegi Władysławowo - zakłady - wyjazdy nurkowe marsa alam - Darmowe Próbki - Reklama olsztyn lub Reklama Olsztyn - rowery wodne - Paralotnie